"Dlaczego się denerwujesz? To przecież tylko gra". Znasz to? Nie ma chyba nic gorszego niż usłyszenie tych słów po kilku porażkach z rzędu w ulubionej grze. Spokojnie, tutaj się z tym nie spotkasz. Dla wielu odpalenie ulubionej gry po pracy to nic innego, jak po prostu zabawa. Jednak niektórym, a zwłaszcza, dla tych, dla których gra jest istotną częścią ich życia, porażki mogą poważnie zepsuć humor.
Jeśli nie wiesz, co oznacza słowo "tilt", ale porażki mają na ciebie negatywny wpływ, odczuwasz silne poczucie frustracji, żal czy złość, które mają negatywny wpływ na kolejne gry, to czytaj dalej.
Każdy okazuje to na swój sposób. Niektórzy bardzo się denerwują, złoszczą i uderzają w biurko, podczas gdy inni w wyniku nerwów zaczynają seryjnie popełniać błędy. Z reguły nie da się w takiej sytuacji kontynuować gry, a nastrój psuje się w niesamowitym tempie.
Tilt to coś, co może przydarzyć się nawet najlepszym graczom. Jego przyczyny mogą być jednak różne: gorsza gra kolegów z drużyny, przekleństwa bądź obelgi kierowane pod naszym adresem w grze, kilka niefortunnych śmierci, czy też po prostu sekwencja porażek. Wszystko to może sprawić, że twój pociąg dojedzie do stacji "Pełen Tilt". Jak można go zatrzymać? Przedstawiamy kilka skutecznych porad, by zminimalizować wpływ powyższych sytuacji na naszą grę.
1. Postępuj zgodnie ze złotą zasadą
Jest jedna "złota zasada", którą większość profesjonalnych graczy stara się traktować jako standard. Ta zasada to robienie sobie przerwy od gry, gdy nam nie idzie. Zgodnie z nią, po trzech kolejnych porażkach, warto na chwilę odejść od komputera czy konsoli. W przeciwnym razie porażki mogą sprawić, że zaczniemy czuć się bezradni.
Ilość przegranych z rzędu to kwestia umowna, ale każdy ma swoje granice. Może i są tacy, dla których nawet 10. przegrana z rzędu nie robi wrażenia, ale większość z nas nie jest ze stali!
Faktem jest, że tilt ma negatywny wpływ na twoją grę. W zależności od jego natężenia, może odbijać się na osiąganych wynikach, podejmowanych decyzjach czy komunikacji z zespołem. Potwierdziły to tysiące graczy działających w myśl zasady "Jeśli zagram kolejną grę, na pewno się przełamię”. Kilka przegranych meczów z rzędu to jednak dobry powód, by zrobić sobie krótką przerwę, odwrócić uwagę od gry, coś zjeść czy obejrzeć odcinek ulubionego serialu. Ustal swoją granicę "Złotej zasady" i pilnuj jej, tak aby twoja reputacja i ocena umiejętności nie spadły.
2. Zaplanuj aktywność fizyczną
Wiesz, czym są endorfiny? To twoi najlepsi przyjaciele w radzeniu sobie ze stresem. W tym także ze stresem powodowanym przez twoich kolegów z drużyny. Ich powstawanie (endorfin, nie kolegów) przyspiesza aktywność fizyczna, medytacja oraz ćwiczenia oddechowe. Możesz w to nie wierzyć, ale jest to niezaprzeczalny fakt.
W dzisiejszych czasach esportowcy, którzy odmawiają wstawania z miejsc i wyłącznie non-stop grają, nie są już uważani za profesjonalistów. Co więcej, aktywność fizyczna jest koniecznością w wielu organizacjach. Nie tylko przyczynia się do poprawy zdrowia, ale także pomaga walczyć ze stresem i napięciem. Zamiast schodzić na dno oceanu tiltu, zaplanuj regularne ćwiczenia lub 30-minutowy spacer na świeżym powietrzu. Gwarantujemy, że poczujesz się lepiej, a przyjemność z gry pozostanie niezmienna.
3. Przeanalizuj swoje gry
W każdej rywalizacji zespołowej jesteś tylko ogniwem w łańcuchu różnych czynników. Jesteś częścią załogi, częścią okrętu i tak dalej... Zamiast skupiać swój gniew na kolegach z drużyny, lepiej skupić się na poprawie swojej gry. W wielu tytułach masz okazję obejrzeć powtórki wcześniejszych gier. A jeśli nie jest to możliwe, zawsze możesz robić notatki. To bardzo dobra i przydatna praktyka. Niech stanie się to twoim nawykiem.
To nie tylko świetny sposób relaksu i odwrócenia uwagi. To również naprawdę ważny i niezbędny element treningu, który pomoże ci lepiej grać. Gdy spojrzysz na grę "z zewnątrz", często irytujące cię momenty mogą wyglądać zupełnie inaczej. Jeśli czujesz, że wkrótce możesz wlecieć na orbitę tiltu, spróbuj skupić się na sobie. Nawet jeżeli jest za późno, by odwrócić losy aktualnej gry, możesz zmienić wynik twoich przyszłych gier.
4. Ogranicz komunikację
Tak, w grach drużynowych, niezwykle ważna jest komunikacja z teammate'ami. Wspólne ataki pomagają radykalnie zmienić przebieg rozgrywki, a kluczem do zwycięstwa jest praca zespołowa. Co się jednak stanie, gdy członkowie zespołu pokłócą się już na początku gry? A co jeśli są oni na siebie źli z powodu przypadkowej porażki?
Wyłącz wszelkie komunikatory dźwiękowe oraz okno czatu. Chroń swoje nerwy! Jeżeli gadanie twoich kolegów z drużyny cię irytuje lub rozprasza, dobrym pomysłem jest naciśnięcie przycisku "wycisz wszystko".
"Flame is lame" - zwykł mawiać weteran League of Legends Krepo. I faktycznie, rzucanie w siebie inwektywami i oskarżeniami nie jest dobrą rzeczą. Całkowicie się z nim zgadzamy. Nie ma nikogo, kto gra lepiej, gdy jest ganiony i obrażany. I masz prawo się przed tym chronić.
5. Bądź wyluzowany
Z założenia szanse wszystkich graczy są sobie równe. Seria porażek prędzej czy później zostaje przerwana. Jeżeli jednak jesteś ztiltowany i czekasz na to bez podjęcia żadnych działań, to szanse na to są bardzo małe.
Nawet najlepsi gracze na świecie czasem zawodzą, a ich strzały nie trafiają w rywali. Dlatego nie oczekuj idealnej gry od siebie czy kolegów z drużyny. Niektórych rzeczy nie da się kontrolować. Są gry, których po prostu nie da się wygrać.
Pamiętaj, że tilt to jeden z twoich najgorszych wrogów. Czasami zawodowi sportowcy też przegrywają w dużych turniejach. Masz wybór, ale lepiej nie kontynuować gry pod jego wpływem. W końcu, jeśli nie potrafisz walczyć z samym sobą, to jak zamierzasz pokonać wrogów? A teraz zrób sobie przerwę od słuchania naszych rad, a po chwili zacznij zdobywać szczyty z dobrym humorem i jasnym umysłem.
Zobacz też:
32 min
TaZ gościem Wings for Life World Run Podcast
Od gracza do biegacza, czyli historia Wiktora TaZa Wojtasa.